Title

Jesteś pewien/pewna?

Forum Jak szybko i skutecznie pozbyć sie pcheł?? (11)

Jak szybko i skutecznie pozbyć sie pcheł?? (11)

Kasia 
Cytuj | 7 lat temu
edited by

mój kicio niestety uciekł na 2 dni i złapaliśmy go całego w pchłach :/ cała plaga , reakcja natychmiastowa kąpiel w szamponie insektobójczym. a że noc była to dzisiaj koło poludnia dopiero dostał preparat na skóre. i tu powstaje moje pytanie za ile moge mieć pewnośc ze nie ma pcheł? czy one mogą się zagnieżdzić gdzieś w domu? bo widziałam na ścianie:/ ogólnie jestem przerażona;/ wszystkich w domu wszystko swędzi i wszyscy marudzą. może macie jakieś porady .helP!!

Ela 
Cytuj | 7 lat temu
edited by

Po takich zabiegach kot z pewnością nie ma już pcheł Pchły się nie zagnieżdżają w sprzętach, ubraniach, materiałach - żyją na żywych organizmach. A i kocia raczej człowiekiem się nie zainteresuje, więc spokojnie. A swędzi wszystkich, bo to taki efekt autosugestii. Powiedz komuś, że sa pchły i zobacz jak zareaguje: zacznie się drapać, nawet jesli żadnych pcheł nie ma. Pozdrawiam.

Cytuj | 7 lat temu
edited by

Pchły się nie zagnieżdżają w sprzętach, ubraniach, materiałach - żyją na żywych organizmach.


Nie zgodzę się Wiem z doświadczenia, że można przynieść do domu pchły - moja koleżanka zapchliła sobie tak stado - przynosząc do domu budkę, którą kupiła w sklepie zoologicznym, a w której jak się później okazało byli już mieszkańcy - i na pewno nie były to koty

A swędzi wszystkich, bo to taki efekt autosugestii.


Ojjj tak . Nam zdarzyło się raz przywieźć pchły z wystawy z Niemiec - znaleźliśmy jedną pchłę przy czesaniu kociastych - całą drogę do weta się drapaliśmy . Przeszło nam dopiero jak zakropiliśmy całe stado Frontlinem

Cytuj | 7 lat temu
edited by

a ja nie wiem, co się ostanio dzieje z moją kotką. Biega raz w tygodniu po domu i gryzie się i liże w jedno miejsce, potem znów biega, jak głupia z kąta w kąt O.o

Kasia 
Cytuj | 7 lat temu
edited by

no macie rację ,bo pchły chyba zniknęły już ,jeszcze na noc go popsikałam sprayem na nie dodatkowo no i jutro rano pójdę go wyczesać i myślę że będzie mógł wyjść z izolatki już

Kasia 
Cytuj | 7 lat temu
edited by


a ja nie wiem, co się ostanio dzieje z moją kotką. Biega raz w tygodniu po domu i gryzie się i liże w jedno miejsce, potem znów biega, jak głupia z kąta w kąt O.o

może ma jakieś podrażnienie skóry ,obejrzyj je dobrze ,albo jakis odczyn alergiczny na coś w jedzeniu

Cytuj | 7 lat temu
edited by

Mój kot wychodzi na dwór więc zdarza się,że czasem coś przyniesie.Ale my kupujemy mu kropelki,które wciera się między łopatki.Działają na kocie przez 3 m-ce.Niestety nie pamiętam nazwy powiem tylko,że skutkują natychmiastowo!Kosztują ok.20zł.A co do zagnieżdżania się pcheł w domu to wiele razy pogubił kilka na dywanie ale nic z tego nie wyniknęło.Z tego co mi wiadomo to pchły mogą żyć jedynie na swoim żywicielu,czyli na kocie.Oczywiście nie liczcie na to,że zeskakując z kotka np. na podłogę od razu zdechną.Pokicają sobie jeszcze trochę ,co najwyżej.

Cytuj | 7 lat temu
edited by

Kocie pchły nie przechodzą raczej na ludzi ^^ Psie bardziej (z tego co czytałam w ulotce w lecznicy weterynaryjnej)

Ja bym radziła wysprzątać cały dom i wtedy nie będzie już tej autosugesti.

Jeżeli kot ma bardzo dużo pcheł a nie boi się odkurzacza można go pare razy odkurzyć zbierając z sierćsci martwe i żywe pchły

Cytuj | 7 lat temu
edited by

ja spryskuje moje koty preparatem frontlain ( niestety nie pamiętam jak się to pisze) ale w zoologicznych chyba to powinno być.

Ela 
Cytuj | 7 lat temu
edited by

Ja też używam Frontline. Co prawda 3 starsze dziewczyny nie wychodzą z domu, ale New czasiem zabieramy na spacery do lasu, gdzie może załapać jakiegoś kleszcza, więc głównie chodzi o nią. Preparat jest skuteczny. Kiedy New zginęła na 2 dni, wróciła do domu czyściutka (chociaż smierdząca niemiłosiernie), bez żadnych pcheł, mimo, że stykała się z innymi dzikimi, bezdomnymi kotami, zapene zapchlonymi. Na nią nic nie przelazło.

Madzia 
Cytuj | 7 lat temu
edited by
Madzia 

ja własnie musze na dniach kupić cos na pchełki ale myslałam raczej o obrózkach...bo juz mam przeczulenie heh czytalam wyzej o tej autosugestii i kurde nie wiem musze sobie przpatrzec głowei w ogole bo ostatnio rozmawialam z moim mezem na temat pchel i teraz ciagle o tym mysle i ciagle sie drapie na glowie ciele koszmar...patrzalam u klakiera ale nie znalazlam nic :/ echhh przekichana sprawa

Musisz się zalogować